
Substancje znane
Sytuacja podobna do skutecznego zastosowania neuroleptyków w psychiatrii może się powtórzyć. Być może cudowny lek jest na wyciągnięcie ręki, opracowywany w którymś z pobliskich szpitali. Ale należy wątpić, żeby tak rozległą symptomatologię mógł usunąć jeden preparat. Przykład L-DOPA powinien dawać do myślenia. Początkowo, kiedy preparat się ukazał, sądzono, że choroba Parkinsona jest pokonana; z czasem stwierdzono, że tylko częściowo i że lek daje efekty uboczne. Jeśli chodzi o chorobę Alzheimera, należałoby znaleźć lek wcześnie zapobiegający anomaliom neurochemicznym u chorych, zwalczający kolejne ogniska w mózgu, a do tego likwidujący niepożądane efekty uboczne. Należałoby też tak dobrać dawki specyfiku, żeby były skuteczne, niezależnie od różnic między pacjentami. Należy zaznaczyć, że mózg jest organem trudno dostępnym. Znalezienie dobrego leku to jedno, ale najtrudniejsze zadanie stanowi doprowadzenie go do miejsca uszkodzenia. Można podać pacjentowi pastylkę acetylocholiny, lecz nie znaczy to, że natychmiast powędruje ona do receptorów hipokampa i kory.